<<Wypożyczyłam rower od Pana Jurka i przywożę sobie nim zakupy zamiast wsiadać do samochodu. Tutaj zdobycze cywilizacji są całkowicie zbędne. Nie słuchamy radia, bo las wydaje niezwykłe dźwięki. Nie włączamy telewizora, ponieważ ciekawiej jest popatrzeć na płonące ognisko. Gdy pada deszcz siadamy przy kominku i słuchamy jak strzelają iskry.
Codziennie spaceruję po lesie. Jagody już się skończyły,ale widziałam że w sezonie jest ich całe mnóstwo. Idąc leśną ścieżką spotykam po drodze przeróżne obrazki. Wielkie krzaki paproci, żółte huby na pniach, sarny, zające, słoneczne polany, ciemne omszałe dolinki, jeziora i szuwary. Pachnie żywicą a wiatr szumi w koronach drzew.
Najbardziej pachnie po deszczu. I wtedy pojawia się najwięcej grzybów.
Czytaj dalej Polecam serdecznie>> |